Masz więcej niż 10 tys. złotych długu? Najprawdopodobniej go nie spłacisz!

Polacy coraz rzadziej spłacają zobowiązania których wartość przekracza 10 tys. złotych. Pod koniec ubiegłego roku taki problem miało 39% dłużników, a we wrześniu tego roku niesolidnych płatników było już 40%

Kredyty, pożyczki i długi

Wychodzenie z długówChociaż obecnie długi przedawniają się szybciej, to wiele osób ma problem ze spłatą swoich zobowiązań. Zadłużone są przede wszystkim małe miasta.

Jak wynika z Raportu BIK w czerwcu zadłużenie gospodarstw domowych szacowane było na 608,5 mld złotych i wzrosło w ciągu roku o 5% (czyli o prawie 30 mld). Składają się na nie po połowie kredyty hipoteczne (13 mld) i kredyty gotówkowe (13,6 mld). Liczba kredytobiorców i pożyczkobiorców rośnie bardzo powoli, szybciej w instytucjach pożyczkowych niż w bankach. Zadłużenie osób prywatnych wzrasta szybciej niż liczba kredytobiorców.

Osób, które obsługują kredyty mieszkaniowe ciągle przybywa. Przyrost ten jest podobny do tego, który miał miejsce w roku ubiegłym. Mniejsze wzrosty odnotowano w stosunku do takich produktów finansowych jak karty kredytowe czy kredyty konsumpcyjne. Klientów, którzy spłacają kredyt hipoteczny w ciągu minionego roku było 102,6 tys. Jest to wzrost na poziomie 2,8%. Tylko w okresie od stycznia do czerwca 2018 roku sektorowi bankowemu przybyło prawie 63 tys. kredytobiorców. Zadłużenie w kredytach hipotecznych w czerwcu 2018 roku wzrosło o 3,2%.

Do trzech pożyczek sztuka?

Jak wynika z cytowanego już Raportu BIK zdecydowana większość klientów (85%) obsługuje jednocześnie nie więcej niż trzy kredyty i pożyczki. Niepokoi natomiast fakt, że liczba dłużników z większą liczbą zobowiązań jest znacząca.

Klientów korzystających jednocześnie z 4 i więcej produktów finansowych jest ponad 2 miliony. Co oczywiste, im więcej mamy w danym momencie długów, tym większe jest prawdopodobieństwo tego, że w ogóle przestaniemy je spłacać. Zobowiązania zaciągane w firmach pożyczkowych mają wyższą szkodowość od tych, które bierzemy w bankach. Klientów, którzy mają już kredyt w banku i zwracają się po finansowe wsparcie do firmy pożyczkowej interesują przede wszystkim pożyczki gotówkowe.

Pożyczkobiorcy jedynie 17% swojego zadłużenia winni są pożyczkodawcom, pozostałą część stanowi to, co muszą zwrócić bankom. Na ich zobowiązania wobec tych instytucji składają się głównie kredyty gotówkowe, stosunkowo niewiele jest kredytów mieszkaniowych.

Rekordziści mają ponad dziesięć pożyczek

Klientów mających 10 i więcej zobowiązań w bankach jest w bazie BIK 39,6 tys. Liczba ta rośnie wraz z uzupełnianiem rejestru przez kolejne firmy pożyczkowe. Od początku roku liczba klientów nadaktywnych wzrosła o 1,3 tys. osób. Jeśli uwzględnić w tym rozrachunku pożyczki pozabankowe osób obsługujących w tym samym czasie 10 i więcej zobowiązań było 83,3 tysiące. W ciągu roku przybyło ich 9,5 tysiąca. Firmy pożyczkowe w znacznym stopniu przejęły finansowanie klientów nadaktywnych o podwyższonym profilu ryzyka kredytowego.

Dobry czas w sektorze gospodarczym i rosnące wynagrodzenia przekładają się na zwiększone zainteresowanie kredytami i pożyczkami. Popularnością cieszą się zwłaszcza kredyty hipoteczne i gotówkowe. Samo zadłużenie gospodarstw domowych rośnie w tempie niemal dwucyfrowym. Chociaż sektor bankowy wrócił do udzielania kredytów na niskie kwoty, to pożyczki pozabankowe w ciągu ostatniego roku umocniły swoją pozycję na rynku.

Jak wyjść z długów?

Coraz więcej osób ma trudności ze spłatą kwoty powyżej 10 tys. złotych. Według ekspertów BIG tym, co pomoże wyjść z długów jest finansowa dyscyplina, zbieranie rachunków i staranne planowanie wydatków. Im mniej mamy zobowiązań, tym większa jest szansa na to, że uda nam się je spłacić i wydostać się z pętli zadłużenia.

Tym, co możemy zrobić chcąc wyjść z długów jest przyjrzenie się swoim wydatkom i odpowiedzenie sobie na pytanie z których z nich możemy zrezygnować. Ważne jest to, by odróżniać chwilowe zachcianki od rzeczywistych potrzeb, nie wydawać więcej niż mamy i zrezygnować z tych nawyków, które pogłębiają nasze problemy finansowe. Dobrym rozwiązaniem może okazać się sprzedanie przedmiotów z których już nie korzystamy i poszukiwanie dodatkowych źródeł dochodu. Warto zacząć od uregulowania chociaż części zobowiązań i być świadomym tego, że wychodzenie z długów to proces długofalowy. Tu pomocny okaże się plan spłaty poszczególnych zadłużeń którego powinniśmy się konsekwentnie trzymać. Osoby mające długi na ogromną skalę, których wysokość znacznie przekracza ich dochody powinny rozważyć ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Pamiętajmy także, by gdy wreszcie uda nam się odzyskać płynność finansową, nie powielać wcześniejszych błędów i rozsądnie zarządzać posiadanymi środkami. Jeśli natomiast sięgamy po kredyty czy pożyczki upewnijmy się, że nas na nie stać i pilnujmy terminu spłaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *