Jak zaplanować świąteczne wydatki?

Święta, zwłaszcza Bożego Narodzenia, to spore obciążenie dla naszego portfela. Wydajemy na prezenty, na dekoracje i oczywiście na jedzenie, które potem znajdzie się na świątecznym stole.

Święta już tuż tuż, a Ty jeszcze nie zaczęłaś się do nich przygotowywać? Zacznij od zaplanowania wydatków tak, by zbliżające się wielkimi krokami Święta nie okazały się zabójstwem dla Twojego portfela. Poniżej podpowiadamy jak to zrobić.

 

1. Zrób sobie plan i…trzymaj się go – wprawdzie do Świąt zostało już niewiele czasu, ale jeśli jeszcze nie zabrałaś się za ich planowanie, to najwyższa pora to zmienić. Jeśli obawiasz się, że może zabraknąć Ci pieniędzy na świąteczne wydatki, przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie z czego możesz zrezygnować, albo co można przygotować tańszym kosztem, by chociaż w minimalnym stopniu odciążyć domowy budżet.

Przygotuj sobie plan finansowy w którym wstępnie określisz to, ile chcesz przeznaczyć na prezenty, ile zamierzasz wydać na jedzenie, a ile na inne rzeczy.

Świąteczne zakupy warto zacząć robić jak najwcześniej, dzięki czemu nie odczujesz aż tak bardzo nagłego odpływu gotówki. Poza tym przed samymi Świętami ceny wzrastają przez co za te same zakupy zapłacisz więcej niż wtedy, gdybyś zrobiła je wcześniej.

2. Postaw na umiar – ta zasada dotyczy każdego z Twoich wydatków. Nie ulegaj świątecznej gorączce i nie kupuj niczego w nadmiernych ilościach. Pamiętaj, że to ile wydasz na Święta zależy tylko od Ciebie, dlatego świadomie podejmuj decyzję o tym na co przeznaczysz swoje pieniądze. Wiemy, że rozsądne gospodarowanie posiadanymi środkami jest trudne, zwłaszcza, gdy i sklepy i specjaliści od marketingu prześcigają się w pomysłach i zabiegach, które mają sprawić byśmy wydali jak najwięcej. Nie daj sobie wmówić, że jeśli nie kupisz kolejnych bombek, czekoladowego Mikołaja czy pięknie zapakowanych perfum, to Twoje Święta będą do niczego.

Pamiętaj, że Święta trwają tylko 3 dni, więc nie musisz wydawać na nie tyle, jakbyś szykowała je dla armii wojska. Po Świętach sklepy znów będą otwarte, a zrobienie w nich zakupów może okazać się mniej traumatycznym doświadczeniem niż wizyta w centrum handlowym chwilę przed wigilijną wieczerzą.

3. Nie porywaj się z motyką na słońce – nie wydawaj więcej niż masz, nie kupuj tego, czego nie potrzebujesz, ani na co Cię nie stać.

Weź pod uwagę to, że po Świętach również trzeba będzie za coś żyć, a w samych Świętach naprawdę nie chodzi o to, by wydać jak najwięcej na przygotowania i jedzenie z którego większość i tak się później zmarnuje.

Zrób sobie listę zakupów i bez niej nawet nie wchodź do sklepu, bo inaczej zostawisz w nim więcej pieniędzy niż początkowo planowałaś. Naucz się również odmawiać i nie bierz na siebie zbyt wiele, a świąteczne przygotowania ogranicz do tych absolutnie koniecznych.

4. Nie rób wszystkim prezentów – jeśli nienawidzisz świątecznego szału zakupów, to…po prostu mu nie ulegaj. Nie chcesz wydać wszystkiego na prezenty? Umów się z rodziną na podarunki w innej formie (np. wspólne wyjście na spacer, podanie śniadania do łóżka, przygotowanie uroczystej kolacji) albo na własnoręcznie robione prezenty.

Możecie również ustalić, że prezenty pod choinką znajdą jedynie najmłodsi lub zdecydować się na wymianę upominków. Warto także uzgodnić wcześniej to do jakiej kwoty robicie sobie prezenty. Pozwoli to uniknąć rozczarowań i tej niezręcznej sytuacji, która nastanie, gdy prezenty poszczególnych osób mocno będą się od siebie różnić wartością.

Planując świąteczne wydatki uwzględnij następujące kwestie:

  • to w jak licznym gronie spędzacie Święta,
  • to czy wyjeżdżacie na Święta, spędzacie je w domu czy też idziecie na nie do kogoś, kto mieszka niedaleko,
  • czy w bliższej i dalszej rodzinie są dzieci i czy robicie im prezenty,
  • komu, ile i do jakiej kwoty kupujecie podarunki,
  • jakie dania i ciasta przygotowujecie (koszt składników),
  • czy wszystkie potrawy i ciasta robicie sami czy też zamierzacie je kupić lub zamówić,
  • koszty związane z ozdobami i dekoracjami świątecznymi.

A jak to wcielić w życie?

Wiemy, że w teorii wszystko jest proste. Jak jednak przygotować domowników (zwłaszcza jeśli są wśród nich dzieci) do skromniejszych niż zazwyczaj Świąt? Jak odmówić najmłodszym kolejnego drobiazgu? I wreszcie, jak pilnować siebie, by rzeczywiście nie wydać za dużo? Kluczem do sukcesu jest konsekwencja i samokontrola. Dzieciom można wytłumaczyć, że Święta Bożego Narodzenia to coś znacznie więcej niż prezenty znajdujące się pod choinką, a pozostałym domownikom uświadomić, że…za rok też będą Święta i nie ma sensu wydawać na nie pieniędzy, których nie mamy.

Skąd wziąć na to pieniądze?

Większość Polaków sfinansuje świąteczne zakupy z bieżących dochodów, a część z nich wspomoże się również przeznaczonymi na ten cel oszczędnościami. Pozostałe źródła finansowania stanowią pożyczki: od rodziny, znajomych, przyjaciół lub firmy pożyczkowej.

Jeśli mimo starannego zaplanowania wydatków okaże się, że jednak źle skalkulowaliśmy koszty związane ze świątecznymi zakupami, to w takim przypadku warto zwrócić o pomoc do mikrorata.pl, która brakującą kwotę pożyczy nam szybko, sprawnie, bez zbędnych pytań i formalności. Dzięki temu będziemy mogli w spokoju dokończyć zakupy czy wybrać się po ostatnie prezenty, albo brakujące składniki do ciasta. Pożyczki na raty pozwolą nam spędzić te Święta tak, jak pragniemy, bez wyrzeczeń i skrupulatnego liczenia każdego grosza. Jeśli nie jesteśmy pewni czy będziemy mieli z czego sfinansować nadchodzące Święta, to w takim przypadku warto rozważyć wzięcie pożyczki na mniejszą kwotę. Zwłaszcza, że firmy pożyczkowe kuszą atrakcyjnymi, świątecznymi promocjami, dzięki czemu naprawdę jest z czego wybierać.

Wskazówka!

Jeśli chcesz zaoszczędzić na Świętach rób zakupy w dużych sklepach, które są w stanie zaoferować lepsze ceny niż małe, osiedlowe sklepiki. Przygotuj również rozsądne ilości jedzenia – domowników z pewnością ucieszy to, że tym razem nie muszą przez tydzień dojadać świątecznego śledzika, makowca czy sałatki jarzynowej.

Powodzenia!