Karta kredytowa. Pułapki i mity

Karta kredytowa. Pułapki i mity

Korzystasz z karty kredytowej? Wydaje Ci się, że ten „plastik” nie ma przed Tobą tajemnic? W takim razie przeczytaj nasz tekst i poznaj 5 najczęstszych mitów związanych z kartą kredytową

Skoro masz kartę kredytową, to wpadniesz w długi

Poznaj najczęstsze mity związane z kartą kredytowąTak naprawdę to z jakiego instrumentu finansowego korzystamy ma jedynie drugorzędne znaczenie, ważniejsze jest to czy potrafimy posługiwać się tym narzędziem rozsądnie.

Wprawdzie jak pokazują badania korzystając z karty jesteśmy skłonni wydać więcej niż wtedy, gdy płacimy gotówką, jednak ma to psychologiczne, a nie ekonomiczne uzasadnienie. Na czym polega różnica? Przy transakcjach gotówkowych odczuwamy zarówno przyjemność z zakupów, jak i ból związany z pozbyciem się części środków. Z kolei przy posługiwaniu się kartą kredytową po pierwsze pieniędzy nie widzimy, po drugie sam moment płatności jest odroczony, więc nie mamy poczucia straty.

Inne ryzyko związane z kartą kredytową polega na tym, że daje ona złudne poczucie finansowego bezpieczeństwa i komfortu, Stąd też dokonując nią transakcji niekiedy przestajemy panować nad budżetem i nie jesteśmy świadomi tego, ile w rzeczywistości wydajemy, tłumacząc sobie, że skoro mamy kartę kredytową, to stać nas na zakup za 100 czy 200 złotych. Być może tak jest w istocie, ale jeśli takich zakupów zrobimy w miesiącu kilkanaście, to uzbiera się z tego całkiem ładna kwota, którą jak każdy dług będziemy musieli spłacić.

Niekiedy jest to jedyny akceptowany środek płatniczy

Czy karta kredytowa to jedyny środek płatniczy? I tak i nie.To chyba pierwszy (i ostatni!) znajdujący się na tej liście mit z którym przynajmniej częściowo się zgodzimy. Rzeczywiście są sytuacje w których jedyną możliwością jest płatność kartą kredytową. Zalicza się do nich np. zakup biletów lotniczych czy wynajęcie samochodu poza granicami kraju. Po pierwsze jednak są to nieliczne przypadki, po drugie zaś: spójrz na swój wyciąg z karty i odpowiedz sobie na pytanie czy płaciłeś nią tylko wtedy, gdy nie miałeś innej możliwości.

 

Karta kredytowa to darmowe finansowe koło ratunkowe

Traktowanie karty kredytowej jako darmowego koła ratunkowego to pułapka w którą bardzo łatwo wpaść.Karta kredytowa daje Ci wprawdzie dostęp do środków finansowych, które nie są Twoją własnością, nie jest to jednak „bezzwrotna pożyczka”.

Traktowanie karty kredytowej jako rezerwy finansowej po którą sięgamy zawsze wtedy, gdy przyjdzie nam na to ochota (bez głębszej refleksji nad tym czy będziemy później, to w stanie spłacić) to pierwszy krok do tego, by wpaść w spiralę zadłużenia.

Z karty kredytowej możemy wprawdzie korzystać jak z pożyczki czy kredytu, jednak w takim przypadku mamy do wyboru dwie opcje.

Możemy albo spłacać swoje zadłużanie w ratach wraz z odsetkami naliczanymi od wykorzystanej kwoty, albo spłacić całość przed końcem upływu okresu bezodsetkowego (wówczas jak sama nazwa wskazuje odsetki nas nie dotyczą).

Ale…jeśli spóźnimy się ze spłatą chociaż o jeden dzień (czy to przez nieuwagę czy przez zdarzenie losowe), to wówczas przyjdzie nam zapłacić dług wraz z odsetkami lub nawet z dodatkową opłatą. Odsetki będą nam naliczane również wtedy, gdy spłacimy jedynie część zadłużenia. Wniosek? Karta kredytowa może okazać się finansowym wsparciem, ale NIE JEST to wsparcie darmowe.

Uwaga!

Jeśli nie spłacisz swojego zadłużenia w całości i w terminie, to wówczas tracisz prawo do okresu bezodsetkowego. Oznacza to, że za udzielone „finansowe wsparcie” będziesz musiał zapłacić wraz z odsetkami od dnia dokonania danej transakcji, do momentu całkowitego spłacenia zaciągniętego zobowiązania.

Korzystając z karty kredytowej za nic nie płacę

Karta kredytowa rzadko kiedy jest w 100% darmowaNiestety nie jest to prawda. Po pierwsze, co oczywiste płacisz za transakcje, których dokonujesz, po drugie sama karta również nie musi (choć może) być darmowa.

Jeśli przekroczysz posiadany na karcie limit – zapłacisz karę, podobnie jeśli spóźnisz się ze spłatą zadłużenia.

Nim zaczniesz cieszyć się tym, że Twoja karta jest darmowa zapoznaj się najpierw z nałożonymi na Ciebie przez bank warunkami, które musisz spełnić po to, by rzeczywiście za swój „plastik” nie zapłacić. Wymogiem jest zazwyczaj wykonanie transakcji na określoną kwotę, a to wciąż są pieniądze, które „uciekają” z Twojego portfela.

Ponadto karta kredytowa przeznaczona jest do transakcji bezgotówkowych, co oznacza, że posługując się nią w inny sposób (np. wypłacając pieniądze z bankomatu) będziesz musiał zapłacić (zazwyczaj niemałą) prowizję od tej operacji.

Karta kredytowa to prestiż

Czy karta kredytowa to prestiż? Zdecydowanie nie.Niestety czasy w których to, że płacisz kartą robiło na kimś wrażenie dawno już minęły. Dziś na jej posiadanie nie trzeba sobie zasłużyć, gdyż pomijając te najbardziej prestiżowe i dostępne jedynie nielicznym karty, banki ochoczo oferują taki „plastik” klientom często nawet nie sprawdzając ich zdolności kredytowej.

Poza tym karta kredytowa wizualnie nie różni się niczym od debetowej, a samo płacenie w ten sposób za zakupy czy usługi, to dziś powszechna praktyka. Biorąc pod uwagę fakt, że kartę kredytową ma w swoim portfelu już co piąty Polak, to jej posiadanie ciężko uznać za coś wyjątkowego. Ponadto każda będąca w użyciu karta kredytowa to dla banku niezły interes, nie  powinno więc dziwić to, że pracownicy tej instytucji starają się przekonać nas o tym, że jest to produkt bez którego nie można się obyć. Czy coś, co jest dostępne praktycznie dla każdego może być prestiżowe? Z całą pewnością NIE.

A co Wy dopisalibyście do tej listy?