Rekordowy popyt na kredyty hipoteczne

Wartość ponad 135 tys. kredytów hipotecznych jest większa niż wycena nieruchomości, na której sfinansowanie zostały one zaciągnięte. Oznacza to, że nawet jeśli bank zabrałby dłużnikowi „jego” hipotekę, to i tak nie wystarczyłoby to na spłatę zadłużenia. Suma takich zadłużeń wynosi prawie 44 mld zł. Polacy w dalszym ciągu chętnie zaciągają kredyty hipoteczne. Początek roku był pod tym względem najlepszy od prawie 7 lat.

Rekordowy popyt na kredyty hipoteczneNiemal 2,1 mln – tyle kredytów hipotecznych znajdowało się w portfelach największych banków w Polsce na koniec 2017 roku. Popyt na te zobowiązania uległ zwiększeniu. Udzielono 186,5 tys. kredytów mieszkaniowych, a ich kwota wynosiła 43,9 mld zł. Dla porównania w 2016 roku było to 174 tys. zobowiązań o wartości 38,9 mld zł. Zdecydowana większość z nich została udzielona w złotówkach. Dotyczy to zarówno ujęcia ilościowego (72,3 proc.), jak i wartościowego (65,4 proc.). Mimo iż Polacy chętnie finansowali zakup nieruchomości kredytem, to udział zobowiązań udzielanych w zagranicznych walutach spadał. W 2017 roku udzielono ich o 26,1 tys. mniej niż w 2016 roku. Także sama kwota była niższa niż rok wcześniej – aż 0 30,6 mld zł. W obu przypadkach zdecydowanie największy spadek dotyczy kredytów we frankach szwajcarskich. Wszystko dlatego, że największe zapotrzebowanie na „walutówki” miało miejsce w latach 2007-08, tuż przed kryzysem finansowym. Od tego czasu popyt na nie systematycznie spada.

Frankowicze wciąż z problemami

Niestety w przypadku 135,6 tys. kredytów LTV (loan to value) przekracza 100 proc. Oznacza to, że wartość długu jest większa niż wycena nieruchomości. Nawet jeśli bank zająłby hipotekę, to i tak nie wystarczyłoby to na pokrycie zobowiązania. W ujęciu ilościowym stanowią one 6,5 proc. wszystkich pożyczek. Ich wartość natomiast – wynosząca 43,9 mld zł – to 12,6 proc. ogólnej sumy mieszkaniowych zadłużeń. Jeśli natomiast chodzi o strukturę, to zdecydowana większość z nich, bo aż 71 proc., została zaciągnięta we frankach szwajcarskich. Nie oznacza to, że problem ten w ogóle omija kredyty złotówkowe. Około 30 tys. z nich to zobowiązania, w których dług przekracza wartość nieruchomości. Dodatkowo w przypadku 376,6 tys. kredytów, których suma wynosiła 92,5 mld zł, loan to value kształtowało się na poziomie 80-100 proc. Mimo iż liczby te mogą przyprawiać o dreszcze, to i tak możemy zaobserwować poprawę struktury LTV. Przede wszystkim wynika to umocnienia złotówki.

Optymistyczny początek roku

Popyt na kredyty hipoteczne został utrzymany także w I kwartale bieżącego roku, kiedy to udzielono ich ponad 55 tys. na kwotę 12,9 mld zł. Ostatnie tak dobre dla banków trzy miesiące miały miejsce prawie 7 lat temu – mowa o III kwartale 2011 roku. W porównaniu do ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku widać wzrost o 23 proc. Z kolei w ujęciu rocznym wynosi on 10 proc. Wpływ na taką sytuację ma m.in. program „Mieszkanie dla Młodych”. Pierwszy kwartał roku był ostatnią szansą na zdobycie dofinansowania do wkładu własnego. Łączne wsparcie wynosiło 381 mln zł i rozeszło się w raptem 2 dni. Od stycznia do końca marca udzielono 11 657 zobowiązań w ramach „MdM”, a ich łączna suma wynosiła prawie 2,1 mld zł. Tym samym stanowiły one nieco ponad 21 proc. liczby udzielonych w I kwartale kredytów hipotecznych oraz 16 proc. wartości wszystkich tych zobowiązań. Dodatkowo coraz więcej osób postrzega mieszkania jako formę inwestycji, kupując je na wynajem.

Dobra koniunktura na rynku nieruchomości trwa. Polacy chętnie zaciągają kredyty hipoteczne zdając sobie sprawę, że wkrótce sytuacja może ulec zmianie, a warunki zawieranych umów staną się mniej korzystne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *